Balet dla dorosłych

Od zawsze fascynował mnie balet. Już jako kilkuletnia dziewczynka z zapartym tchem oglądałam „Śpiącą Królewnę” w Teatrze Wielkim w Warszawie. To były absolutnie magiczne wieczory i nie jestem w stanie sobie przypomnieć ile razy widziałam ten balet, ale zdecydowanie , było to bardzo dużo. Teatr miał w sobie niepowtarzalny klimat, przenosił do innego świata, można się było poczuć przez te parę godzin jak w bajce. I do tej pory tak jest! Gdy gasną światła, a na scenie pojawiają się tancerki i tancerze, wszystko inne przestaje istnieć. Można zapomnieć o swoich problemach i obowiązkach, bo wszystkie zmysły chłoną tylko to, co jest na scenie. A na scenie mamy niewiarygodny pokaz tego, jak za pomocą ciała można tworzyć sztukę. O ile w galerii oglądamy już gotowy twór w postaci rzeźby czy obrazu, podczas baletu mamy niepowtarzalną okazję zobaczyć sam proces tworzenia. I to właśnie ten proces, tak ulotny, bo prawdziwą wartość ma tylko w chwili oglądania go na żywo, stanowi sztukę samą w sobie.

Jednak balet to nie tylko samo przedstawienie, ale również niezwykle ciężka praca umysłowa i fizyczna. Myślę, że wielu zawodowych sportowców, również tych na poziomie olimpijskim, nie posiada w sobie tyle determinacji i świadomości własnego ciała, co tancerze klasyczni. Balet wymaga bowiem wręcz nadludzkiej koordynacji i pracy z ciałem, gdzie pod kontrolą znajduje się każdy, nawet najmniejszy mięsień. To, co oglądamy ostatecznie na scenie to efekt długich lat ciężkiej pracy nad sobą, którą można porównać do dążenia do doskonałości. I faktycznie balet jest dla mnie formą perfekcji rzadko spotykanej w innych dyscyplinach sportu. Tu znaczenie ma ułożenie nawet małego palca u stopy, nic nie jest przypadkowe, wszystko jest wypracowane, ale bynajmniej nie mechaniczne. Cała trudność polega bowiem na tym, by połączyć ogromny wysiłek fizyczny z efemeryczną delikatnością. Ci, którym udało się osiągnąć tę harmonię, stają się najlepszymi tancerzami.

Oczywiście, popularne ostatnimi czasy zajęcia z baletu dla dorosłych rządzą się zupełnie innymi prawami. Żaden nauczyciel nie spodziewa się raczej, że dorosła osoba będzie miała ciało i możliwości takie jak profesjonalni tancerze, którzy pracowali nad swoją techniką od najmłodszych lat. Wszyscy mamy, niestety, jakieś ograniczenia, których – pomimo najszczerszych chęci –nie zawsze da się zmienić. Jednak ograniczenia nie oznaczają, że nie możemy cieszyć się tą piękną aktywnością fizyczną i korzystać z wszelkich dobrodziejstw, jakie ze sobą niesie. Kiedyś balet był sztuką czysto elitarną. Tylko nieliczni mogli jej posmakować od strony praktycznej. Obecnie każdy ma możliwość poznać, czym jest balet i spróbować swoich sił przy drążku. Przejdźmy więc do szczegółów. Jak wygląda balet dla dorosłych?

Zajęcia opierają się na tym samym materiale, który jest przerabiany przez dzieci w szkole baletowej. Nie są to więc żadne wymyślone pozycje na potrzeby dorosłych kursantów. Uczymy się wszyscy tego samego, od podstaw, z zachowaniem tych samych reguł. Różnica polega na tym, że nowe elementy są wprowadzane szybciej i nauczyciele, z oczywistych względów, przykładają mniejszą wagę do techniki. Mimo iż jesteśmy uczeni zgodnie ze sztuką, nauczyciele nie wymagają od nas osiągnięcia tego samego stopnia zaawansowania, co w przypadku profesjonalistów. Niektórym poszczególne pozycje wychodzą lepiej, innym gorzej. Każdy wykonuje ćwiczenia tak, jak potrafi najlepiej. Nie ma tutaj rywalizacji ani oceniania siebie nawzajem. Na zajęcia może przyjść absolutnie każdy, bez względu na wiek i poziom sprawności fizycznej. Warto jednak pamiętać, że balet bywa dość obciążający dla stawów i kręgosłupa, więc osoby z tego typu problemami powinny wybrać łagodniejszą wersję, np. połączenie jogi i baletu lub baletu i pilatesu. Dobrym rozwiązaniem mogą być też zajęcia „body ballet”, „floor barre” lub „barre au sol”, które wykonuje się głównie na podłodze. Są to elementy baletu i inne ćwiczenia wzmacniające, ale bez drążka. Dużo tego typu zajęć oferują skoły baletu lub kluby fitness (Holmes wprowadził właśnie „Ballet Flow”).

Jak się przygotować?

Strój i obuwie. Na początku wystarczy obcisła koszulka i legginsy. Z czasem możemy zainwestować w profesjonalne body baletowe, rajstopy, ocieplacze, itd. Ćwiczyć można w skarpetkach lub miękkich bądź półtwardych baletkach (do kupienia w sklepach baletowych lub sieciówkach typu „Decathlon”). Ogólnie zasada jest taka, że strój na balet powinien jak najbardziej przylegać do ciała, by nauczyciel widział cała sylwetkę z profilu (plecy, brzuch, pośladki). Odpadają więc wszelkie luźne bluzy z kapturem, w których nie widać czy stoimy idealnie prosto. Baletki są bardzo wygodne z racji tego, że pozwalają dobrze wyginać stopę, a jednocześnie zapewniają większą stabilność niż skarpetki. Jednak na początku, gdy ćwiczenia są bardzo proste i nie wymagają dużej pracy z równowagą ciała, skarpetki sprawdzą się bez problemu.

Na zajęciach dla dorosłych nie panuje też żaden określony wymóg co do koloru body lub rajstop, choć w szkołach baletowych wymaga się, by kostiumy były czarne, a rajstopy białe.

Fryzura. Zalecane jest upinanie długich włosów w koczek, dzięki czemu widać naszą szyję, a co za tym idzie całą linię kręgosłupa. Ciało w balecie powinno stanowić jedną, prostą linię, w związku z czym upięte włosy pomagają nauczycielowi lepiej obserwować i poprawiać naszą sylwetkę. Poza tym, taka fryzura jest po prostu wygodna i bardzo praktyczna. Nie ma potrzeby robienia wyszukanego koka i wkładanie go w siateczkę. Wystarczy najprostsze związanie włosów na czubku głowy.

Dodatkowy sprzęt i akcesoria. Na zajęciach z baletu dla dorosłych nie jest wymagany żaden dodatkowy sprzęt ani akcesoria. Ćwiczy się głównie przy drążku, czasem na podłodze (bez mat). Bardziej zaawansowane osoby korzystają ze specjalistycznych butów-ocieplaczy na stopy, jednak w przypadku osób początkujących, ćwiczących czysto amatorsko, są one całkowicie zbędne. Ciało rozgrzewa się podczas rozgrzewki na zajęciach, która jest wystarczająca do dalszych ćwiczeń. Tak więc odpowiedni strój, baletki lub skarpetki, i butelka wody to wszystko, czego potrzebujesz na zajęcia baletowe.

Kondycja fizyczna. Balet przede wszystkim stawia na precyzję ruchu. Nie są to zajęcia, gdzie się dużo biega czy skacze, choć skoki i wymachy nogami się pojawiają. Praca polega przede wszystkim na spinaniu mięśni głębokich ciała i utrzymywaniu prawidłowej postawy ciała. Mimo iż są tu pozycje wymagające dość dużego rozciągnięcia ciała, nie jest ono wymagane do prawidłowego ich wykonywania. Można podnosić nogi niżej, ale w odpowiednim ustawieniu, co ma znacznie większe znaczenie. W balecie podstawowe znaczenie ma również odpowiednia koordynacja ruchów i równowaga, dlatego prócz mięśni, intensywnie pracuje również mózg. Czasem trzeba wykonywać inne ruchy ramionami, a inne nogami, co dla osoby niewprawionej w tej sztuce, może być z początku nie lada wyzwaniem. Reasumując, balet jest dla wszystkich i nie wymaga żadnego specjalnego przygotowania fizycznego. Jedynym przeciwwskazaniem mogą być poważne problemy ze stawami i kolanami. Nie ma ograniczeń co do wieku lub płci, wszyscy ćwiczą razem. Na zajęcia przychodzą zarówno nastolatki, jak i osoby grubo po sześćdziesiątce.

Jaką szkołę wybrać?

Każdemu będzie pasowało co innego, dlatego zaznaczam, że poniższe zestawienie to moja subiektywna ocena warszawskich szkół tańca. Najlepiej wykupić parę wejściówek w różne miejsca, pochodzić i samemu się przekonać, gdzie zajęcia prowadzone są najlepiej. Warto wybierać grupy „od podstaw”, ponieważ te początkujące lub open to zazwyczaj kontynuacja wcześniejszych grup, więc uczestnicy są już na pewnym poziomie i nie zaczynają całkowicie od zera. Nabory do nowych grup odbywają się zwykle po wakacjach lub feriach, więc warto mieć to na uwadze szukając dla siebie zajęć.

Różne zajęcia prowadzą też różni nauczyciele. To, że ktoś uchodzi za guru w środowisku, nie oznacza, że akurat nam osobiście będzie pasował jego sposób prowadzenia zajęć. A to jest jednak dość ważnym elementem, ponieważ balet ma nam sprawiać przyjemność i rozwijać, nie powodować frustrację czy, co gorsze, nudzić.

  1. Warszawskie Studio Tańca. ul. Moliera 4/6, http://wueste.pl/pl/

Zajęcia odbywają się w Państwowej Ogólnokształcącej Szkole Baletowej im. R. Turczynowicza, więc sale są w 100% profesjonalne. Zajęcia odbywają się przy akompaniamencie muzycznym i są prowadzone na różnych poziomach zaawansowania, przez naprawdę wybitnych pedagogów – byłych i obecnych tancerzy Teatru Wielkiego. Według mnie, to najlepsze miejsce do rozpoczęcia swojej przygody z baletem. Tutaj nauczymy się solidnych podstaw i poznamy ciekawych ludzi. Do tego bliskość Teatru i styczność z uczniami szkoły sprawia, że można poczuć prawdziwy klimat „baletu od kuchni”. Prócz tego, studio oferuje zajęcia tańca nowoczesnego, floor au barre i pilates. Minus za sposób obsługi karnetów. Karnety w formie papierowej są sprawdzane w trakcie zajęć na zasadzie ich ręcznego przeliczenia. Często powoduje to zakłócanie lub wręcz przerywanie zajęć, co jest z niekorzyścią dla uczestników.

  1. Akademia Baletu Masterclass Izabela Milewska. ul. Smulikowskiego 4a, http://www.alwaro.pl/izabela-milewska.htm

Niewielkie studio na warszawskim Powiślu prowadzone przez byłą solistkę Baletu Narodowego, Izabelę Milewską. Nie trzeba dodawać, że zajęcia baletowe są tu prowadzone na najwyższym poziomie, ale panująca atmosfera jest bardzo kameralna. Jeśli ktoś nie przepada za dużymi grupami, tutaj z pewnością poczuje się dużo bardziej komfortowo. Balet jest na każdym poziomie zaawansowania – od zera do grup profesjonalnych. Iza doskonale dopasowuje poziom do umiejętności kursantów. Prócz tego, w ofercie znajdziemy body ballet, barre au sol czy stretching.

  1. Centrum Baletowe Neoclassica. Ul. Litewska 3, http://www.neoclassica.pl/pl/

Centrum założone i prowadzone przez charyzmatyczną Natalię Marię Wojciechowską. Centrum różni się od dwóch pozostałych szkół głównie poziomem. Większość to jednak profesjonalni lub półprofesjonalni tancerze, którzy szlifują swoje umiejętności. Jednak osoby początkuje także znajdą tu coś dla siebie i na pewno poczują się mocno zmotywowani. Zajęcia są dość intensywne i wymagające – na pewno nie można tutaj narzekać na nudę czy monotonię. Atmosfera dość kameralna, choć momentami trening przypomina baletowy boot camp, więc jeśli ktoś lubi się porządnie spocić, to tutaj poczuje się jak ryba w wodzie. Oprócz zajęć z tańca klasycznego, jest ekstremalny stretching według autorskiej metody Natalii „Extensio”, taniec współczesny i wiele, wiele innych zajęć, więc jest w czym wybierać.

Oczywiście, w Warszawie są też inne szkoły tańca oferujące zajęcia z baletu dla dorosłych. Nie we wszystkich byłam i nie wszystkie polecam. Uważam, że te trzy powyżej to najlepsze miejsca, by rozpocząć swoją przygodę z tańcem klasycznym.

Co daje nam balet?

Dzięki baletowi uczymy się przede wszystkim ogromnej świadomości własnego ciała. Każdy ruch tutaj jest kontrolowany i musi być wykonywany z wielką precyzją. Najmocniej pracują, oczywiście, nogi. Nogi muszą być maksymalnie napięte przy każdej pozycji. Pracują zarówno mięśnie stóp, łydek, ud, jak i pośladków. Jednak aby zachować odpowiednią sylwetkę i utrzymać równowagę, na przykład stojąc na jednej nodze, uruchamiamy także głębokie mięśnie stabilizujące. To one wzmacniają nasz brzuch i kręgosłup, co sprawia, że nie tylko lepiej wyglądamy, ale mamy również zdrowsze plecy. Jest to szczególnie ważne dla osób, które prowadzą siedzący tryb życia i przez wiele godzin garbią się przy komputerze.

Oczywiście, balet to nie tylko nogi, ale również „port de bras”, czyli różne sposoby układania ramion. Utrzymywanie ramion w odpowiedniej pozycji potrafi naprawdę porządnie zmęczyć, ale jednocześnie wzmocnić i wyrzeźbić mięśnie, bez dodatkowego zwiększania ich masy. Dzięki temu tancerze i tancerki wyglądają dość atletycznie, ale bez przerysowanych gabarytów spotykanych często u fanów siłowni. Ponadto, przy pracy ramion, pracuje także górna część pleców odpowiedzialna za piękną, pełną gracji sylwetkę.

Dzięki baletowi zyskujemy płynność ruchów, uczymy się poczucia rytmu dzięki wykonywaniu ćwiczeń do muzyki i stajemy się dokładniejsi, ponieważ balet wymaga od nas bardzo dużej precyzji. Nasze ciało staje się smuklejsze, lepiej rozciągnięte i silniejsze. Wbrew pozorom uniesienie i utrzymanie nogi na wysokości 90 stopni wcale nie jest takie proste! Przy okazji możemy poznać sporo ciekawych ludzi, ponieważ, umówmy się, balet to jednak niecodzienne hobby dla dorosłej osoby. 😉

Leave a Reply