Ewolucja dzięki węglowodanom – NIE dla paleo 

facebooktwitterpinterest

paleo-diet-1

Istnieje powiedzenie, że jesteś tym, co jesz. Trudno się z tym nie zgodzić. Nasi przodkowie również byli tym, „co jedli”, ale trudno jednoznacznie ustalić, z czego dokładnie składała się ich codzienna dieta. Naukowcy mogą się tego jedynie domyślać na podstawie skamieniałości śladowych, itp. Jedno jest jednak pewne – dieta człowieka przeszła prawdziwą metamorfozę, gdy wprowadzono do niej mięso, ale nie tylko. We wrześniowym wydaniu „The Quarterly Review of Bilogy”, naukowcy postawili tezę, iż równie rewolucyjne okazało się włączenie do codziennego jadłospisu węglowodanów, a dokładnie – gotowanej skrobi. To dzięki niej mózgi naszych przodków mogły ewoluować.

Około 7 mln lat temu, rozpoczął się proces ewolucji. Pierwsze ssaki z rodziny człowiekowatych, zwane hominini, żywiły się głównie dietą opartą na surowych, obfitujących w błonnik roślinach. Po kilku milionach lat, hominini zaczęły jeść mięso. Najstarsze dane na ten temat sięgają 3,3 mln lat wstecz, kiedy to archeolodzy odnaleźli kamienne narzędzia i kości ssaków z widocznymi śladami przecięć. Prawdopodobnie pierwsi ludzie wygrzebywali za pomocą tych narzędzi mięso i szpik z nieżywych zwierząt. W pewnym momencie, zaczęli gotować mięso, choć nie wiadomo dokładnie, kiedy odkryli ogień. Na pewno było to 300,000 lat temu, a według niektórych naukowców – aż 1,8 mln lat. Gotowane mięso pozwoliło zwiększyć ilość białka i tłuszczu w diecie, a co za tym idzie wzrósł również poziom energii.

Jednak Mark G. Thomas, genetyk ewolucyjny, z Uniwersytetu w Londynie, uważa, że na prehistorycznym palenisku królowały również warzywa bulwiaste i inne obfitujące w skrobię. Mózg człowieka przekształca skrobię w glukozę, która stanowi podstawowe paliwo dla organizmu. Proces ten rozpoczyna się już w momencie żucia: ślina zawiera enzym o nazwie amylaza, który rozbija skrobię. Jednak enzym ten nie działa aż tak dobrze w przypadku warzyw surowych, znacznie skuteczniejszy jest w przypadku tych gotowanych. Gotowanie sprawia, że np. ziemniak staje się dużo bardziej lżej strawny dla człowieka niż gdyby był spożywany w formie surowej. Dr Thomas przyznaje, że dzięki gotowaniu warzywa bulwiaste stały się bardziej odżywcze, co niewątpliwie miało ogromne znaczenie dla naszych łowiecko-zbierackich przodków z okresu plejstocenu.

Kolejnym dowodem na to, że węglowodany były niezwykle ważne w kontekście ewolucji jest nasze DNA. Szympansy, najbliżsi żyjący krewni człowieka, posiadają dwie kopie genów amylazy w swoim DNA, jednak ludzie mają ich znacznie więcej – niektórzy aż 18. Im więcej amylaz, tym więcej możliwości czerpania składników odżywczych z pożywienia obfitującego w skrobię. Gdy naukowcy po raz pierwszy odkryli dodatkowe geny, założyli, że nasza lepsza zdolność do wytwarzania amylaz ewoluowała wraz z rozwojem rolnictwa kilka tysięcy lat temu. Gdy pszenica i inne zboża skrobiowe stały się podstawowymi produktami, zgodnie z zasadą doboru naturalnego, większe korzyści czerpały osoby z większą ilością amylaz. Jednak najnowsze badania DNA myśliwych z okresu przed rozwojem rolnictwa w Europie pokazują, że ludzie mieli dodatkowe kopie genów amylazy dużo wcześniej zanim rozwinęło się rolnictwo.

Dr Thomas wraz ze swoim zespołem naukowców sugerują, że odkrycie ognia, a nie rozwój rolnictwa, zapoczątkował zapotrzebowanie na większe ilości amylaz.  Gdy pierwsi ludzie zaczęli gotować warzywa skrobiowe, potrzebowali więcej amylaz, aby umożliwić cenne dostawy glukozy. Mutacje te de facto pozwoliły ludziom przetrwać na zasadzie selekcji naturalnej – tj. więcej paliwa do mózgu oznaczało więcej energii i możliwości kognitywnych. Skamieniałości wskazują, że 800,000 lat temu nastąpiły gwałtowane zmiany w wielkości mózgu hominini. Zespół dr. Thomasa odnalazł więc naprawdę przekonujące dowody na to, że węglowodany miały ogromne znaczenie dla antropogenezy.

Być może, gdyby nasi przodkowie naprawdę stosowali tak modną obecnie dietę paleo dalej bylibyśmy na etapie kamienia łupanego. Nie wolno bowiem zapominać, że mózg, aby móc prawidłowo funkcjonować, potrzebuje paliwa w postaci węglowodanów. Wszelkie diety niskowęglowodanowe negatywnie wpływają na nasze funkcje poznawcze. Pierwszymi skutkami diet wysokobiałkowych i wysokotłuszczowych są problemy z koncentracją, pamięcią, bóle głowy, zmęczenie i poczucie „otumanienia”. Dopiero po pewnym czasie organizm przestawia się na wykorzystywanie ciał ketonowych jako źródła energii, ale nie jest to możliwe długoterminowo, dlatego wszelkie tego typu diety są uważane za krótkotrwałe i nie do końca zdrowe rozwiązanie.

Mózg człowieka składa się 86 mld neuronów, które pracują praktycznie non-stop tworząc prawdziwą mozaikę myśli, emocji i obrazów mentalnych, które wszystkie składają się na to, co nazywamy w skrócie umysłem. Cały ten proces jest  niezwykłe męczący dla organizmu i pochłania ok. 250-300 kcal dziennie, czyli 20-25% podstawowego wydatku energetycznego człowieka. Paliwem dla mózgu, jak zostało to wcześniej wspomniane, jest glukoza. Gdy mózg nie dostaje glukozy, nie jest w stanie wydajnie pracować. A glukoza powstaje z metabolizowania węglowodanów. W 2008 roku naukowcy przeprowadzili badanie, w którym udział wzięło 19 kobiet na niskowęglowodanowej lub niskokalorycznej diecie z ograniczoną podażą węglowodanów. W trakcie badania, które trwało 28 dni, sprawdzano w równych odstępach czasu pamięć, czas reakcji i czujność uczestników. Okazało się, że u kobiet na diecie niskowęglowodanowej zwiększyła się czujność (brak pożywienia = wyostrzenie zmysłów, by móc lepiej szukać pożywienia), ale pogorszył czas reakcji i pamięć wzrokowo-przestrzenna.

Węglowodany są więc kluczowe dla prawidłowej pracy i rozwoju mózgu. Jednak nie tylko – stanowią podstawowe źródło energii (zwłaszcza w sportach kondycyjnych), regulują odpowiednią przemianę materii dzięki zawartości błonnika, poprawiają nastrój dzięki zawartości tryptofanu stymulującego produkcję serotoniny (tzw. hormonu szczęścia), stanowią bogate źródło witamin i minerałów, a prócz temu regulują poziom cholesterolu we krwi dzięki czemu zapobiegają chorobom serca.

Źródło:

Podobne artykuły:

Dodaj komentarz