Kawa a hormony cz. 2

facebooktwitterpinterest

kawa2

Układ odpornościowy to ogromny i złożony system, powiązany z każdym układem w organizmie. Dla ułatwienia, układ odpornościowy został podzielony na dwie części: strona Th1 i strona Th2. Th1 to nasz wrodzony układ odpornościowy, który rozwija się na początku życia i stanowi pierwszą linię obrony przeciwko takim patogenom jak wirusy i bakterie. Z kolei Th2 to układ nabyty – w ciągu życia jesteśmy stale wystawieni na działanie różnych patogenów, co sprawia nasz organizm wytwarza przeciwciała. Przeciwciała rozpoznają „wrogów”, gdy mają stale z nimi kontakt i uczą się szybciej z nimi radzić. Dwie strony układu odpornościowego działają niczym huśtawka: gdy przeważa jedna strona, druga znajduje się w dole. Badania sugerują, że ciągły kontakt organizmu z kofeiną sprawia, iż układ przechyla się w stronę Th2. To może pomóc w leczeniu wielu chorób autoimmunologicznych po stronie Th1, ale u przeciętnej osoby może też spowodować nadmierną dominację Th2 przyczyniając się do przesadnej reakcji immunologicznej Th2. W efekcie, Th2 powoduje nadwrażliwość organizmu, co wiąże się z rozwojem takich chorób jak astma lub alergie.

Jak dotąd, nie udowodniono żadnych powiązań między ciągłym spożyciem kofeiny a problemami zdrowotnymi wynikającymi ze zwiększonej dominacji Th2, choć na podstawie obecnej wiedzy na temat tejże substancji i układu odpornościowego takie powiązania zdają się być dość prawdopodobne. Lekarzom z kliniki medycyny naturalnej udało się bowiem zaobserwować ciekawe zjawisko – u niektórych pacjentów kofeina pomagała w leczeniu chorób autoimmunologicznych, z kolei u innych nasilała dolegliwości. U osób cierpiących na reumatoidalne zapalenie stawów, ból zdecydowanie się nasilał, co pozwala założyć, że u osób takich Th2 dominowało, a kofeina tylko dodatkowo pobudzała tę stronę układu odpornościowego, co powodowało dalsze uszkadzanie stawów. Aczkolwiek obserwacje te nie zostały nigdy poparte wiarygodnymi badaniami.

Ciągłe spożycie kawy zwiększa insulinoodporność, czyli stan, w którym organizm nie jest w stanie dostarczyć glukozy do komórek ciała. W takiej sytuacji, insulina, która pomaga przenosić glukozę do komórek nie jest w stanie poprawnie wypełniać swojej roli, ponieważ komórki słabiej reagują. Dzieje się tak zazwyczaj w przypadku diet obfitujących w cukier rafinowany i skrobię, gdy organizm musi wytwarzać jeszcze większe ilości insuliny, by móc prawidłowo funkcjonować. W efekcie, staje się mniej wrażliwy na jej działanie, co oznacza więcej glukozy krążącej w krwiobiegu. Pojawia się więc błędne koło, którego skutki najlepiej widać w Stanach Zjednoczonych. Połączenie typowej diety zachodniej obfitującej w węglowodany proste (wysoko przetworzone produkty), wysokiego poziomu stresu i dużego spożycia kofeiny może spowodować prawdziwą katastrofę metaboliczną.

Insulina pobudza wytwarzanie cytokin prozapalnych, takich jak interleikian-6 (IL-6). Gdy Il-6 jest stale podniesiona (w tym przypadku, na skutek wysokiego poziomu insuliny), może to prowadzić do dominacji Th2 i potencjalnej nadwrażliwości z powodu nadmiernej reakcji przeciwciał. W rezultacie, pojawia się nietolerancja na różne typy pokarmów i związki chemiczne. Interleukina-6 pobudza również produkcję kortyzolu, który jest glikokortykosteroidem zwiększającym poziom glukozy we krwi. Prowadzi do zwiększonego zapotrzebowania na insulinę, co jest problematyczne, ponieważ tę cała kaskadę zapoczątkowała insulinoodporność.

Reasumując: dieta bogata w rafinowane cukry i skrobię prowadzi do większej ilości glukozy w krwioobiegu.

  • Większa ilość glukozy oznacza większą ilość insuliny, której należy się pozbyć.
  • Większa ilość insuliny oznacza komórki, które przestają funkcjonować, co z kolei oznacza, że zostanie ona uwolniona do krwioobiegu w jeszcze większych ilościach (zwłaszcza, gdy dana osoba dalej spożywa dietą wysokowęglowodanową).
  • Większa ilość insulin oznacza insulinoodporność – możliwe, że stan ten pogarsza wysokie spożycie kofeiny.
  • Większa ilość insuliny oznacza większą ilość IL-6, wywołanie stanów zapalnych i nadwrażliwość.
  • Większa ilość insuliny oznacza większą ilość IL-6, co przekłada się na więcej stanów zapalnych i nadwrażliwość organizmu.
  • Więcej IL-6 oznacza wyższy poziom kortyzolu, co oznacza większą ilość glukozy.

Warto o tym pomyśleć zamawiając kolejną wielką kawę z ciastkiem w drodze z lub do pracy.

Podwyższony poziom cukru i insuliny nie kończy się tylko na zapaleniu. Może przyczyniać się też do braku równowagi w neuroprzekaźnikach serotoniny, dopaminy i GABA, co z kolei może prowadzić do podklinicznych problemów ze zdrowiem psychicznym, takich jak łagodna depresja (tzw. chandra), niski poziom motywacji, drażliwość i problemy z koncentracją. Ludzie, u których poziom glukozy jest stale podwyższony, którzy cierpią z powodu insulinoodporności, chronicznych stanów zapalnych i są stale pod wpływem stresu często mają problemy z koncentracją, pamięcią, popadają w letargu, a ich czas reakcji jest spowolniony. Te czynniki, w połączeniu z potencjalnym niedoborem żelaza lub witamin z grupy B, który powstaje przy spożyciu kawy i powoduje gorszą syntezę głównych neuroprzekaźników, mogą prowadzić do zmian nastroju, które zwiększają ochotę na kofeinę. To właśnie to słynne uczucie, ze „tylko kawa jest w stanie postawić nas na nogi”.

Podsumowując, dla większości ludzi kofeina dawkowana w rozsądnych ilościach nie stanowi problemu, wręcz przeciwnie, może być korzystna dla zdrowia. Kłopoty zaczynają się wtedy, gdy ilość spożywanej kawy zaczyna niebezpiecznie wzrastać, a do tego dochodzi jeszcze siedzący tryb życia, nieodpowiednio zbilansowana dieta i stale podwyższony poziom stresu. Generalnie, pijemy więcej kawy niż nasi pradziadkowie. Co więcej, kofeina jest obecna nie tylko w kawie, ale również w innych napojach, a nawet cukierkach. Zwiększyło się również spożycie rafinowanego cukru. Wszystko to tworzy niemalże zabójczą mieszkankę, która zagraża prawidłowemu funkcjonowaniu naszego układu neuroendokrynno-immunologicznego.

Jak zostało to wspomniane w pierwszej części (http://vegangirl.pl/kawa-a-hormony-1/), wszystkie układy naszego organizmu są ze sobą powiązane, w związku z czym pobudzenie jednego obszaru może mieć dalekosiężne skutki, zwłaszcza, gdy pobudzenie takie jest bardzo intensywne i/lub trwa zbyt długo. Duże ilości kofeiny prawdopodobnie mają bardzo negatywny wpływ na organizm, mimo iż naukowcy nie dysponują jeszcze solidnymi danymi w tym zakresie. Jednak dotychczasowe eksperymenty i obserwacje skłaniają nas do zachowania uzasadnionej ostronożności.

Źródło:

Podobne artykuły:

Dodaj komentarz