Kurkuma – dobra na wszystko

facebooktwitterpinterest

kurkuma

Soczewica curry

Naukowcy coraz większą uwagę zaczynają przykładać do „substancji pochodzenia roślinnego, które działają niczym środki chemoprewencyjne”. Chemoprewencja polega na stosowaniu naturalnych bądź syntetycznych substancji w celu zapobiegania procesowi rozwoju komórek rakowych. W przeciwieństwie do chemioterapii, chemoprewencja ingeruje we wczesne etapy procesu nowotworzenia. Niektóre substancje pochodzenia roślinnego wykazują podobne działanie, a przy okazji są tanie, łatwo dostępne i nietoksyczne lub o ograniczonej toksyczności.

Od 1987 roku, amerykański Instytut Badań nad Rakiem zdołał przetestować ponad tysiąc różnych środków o działaniu chemoprewencyjnym, z których tylko kilkanaście zakwalifikowało się do badań klinicznych. Kurkuma (ostryż długi), składnik indyjskiej przyprawy (szafran) stosowanej do produkcji proszku curry, znalazła się w tej grupie. Naukowcy podzielili substancje na kilka podkategorii:  antyproliferacyjne, antyoksydacyjne i antykarcenogenne. Kurkuma wykazuje wszystkie te działania – hamuje każdy etap rozwoju, rozprzestrzeniania się i inwazji komórek nowotworowych.

Badanie z 1987 roku skupiało się na wpływie kurkumy na mutagenność (zdolność do mutacji) kilku toksyn. Okazało się, że kurkuma była skutecznym środkiem zapobiegającym mutacjom paru czynników środowiskowych oraz standardowych substancji mutagenicznych i rakotwórczych. Jednak efekt ten pojawiał się przy testach in vitro. Wystawienie ludzi na działanie substancji rakotwórczych byłoby bowiem nieetyczne, choć niewątpliwie pozwoliłoby dokładnie zbadać przeciwrakowe działanie kurkumy. Rozwiązaniem było zbadanie palaczy, którzy dobrowolnie wystawiają swój organizm na czynniki rakotwórcze zawarte w nikotynie.

Gdy palacze oddają mocz na pewien rodzaj bakterii, liczba mutacji DNA drastycznie się zwiększa. Dzieje się tak, ponieważ każde życie jest kodowane przez DNA – niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z bakteriami, bananami, czy też zwierzętami (aczkolwiek przy pomiarze mutagenów uryny, zadanie jest ułatwienie, ponieważ wystarczy tylko oddać mocz na pewne bakterie). Mocz osób, które nie paliły, spowodował zdecydowanie mniej mutacji DNA. Ma to sens, ponieważ osoby niepalące mają w swoim organizmie mniej substancji chemicznych, dlatego w ich przypadku spożywanie kurkumy przez miesiąc nie dało praktycznie żadnych efektów. Z kolei u palaczy, już po 2 tygodniach, potencjał mutagenny zaobserwowany w ich moczu zdecydowanie się zmniejszył i zmiany te następowały dalej do dnia 30. Jednak nawet po spożywaniu kurkumy przez miesiąc, negatywne skutki palenia pozostały, a ryzyko rozwoju nowotworu w dalszym ciągu pozostawało wyższe niż u osób niepalących.

Kurkuma stosowana przez naukowców nie była żadnym specjalnym suplementem diety, ale zwykłym szafranem indyjskim, jaki można kupić w większości sklepów z przyprawami. Ponadto, używano zaledwie jedną łyżeczkę dziennie, co pokazuje jak skuteczną substancją antymutagenną jest kurkuma. Jednak jej działanie nie ogranicza się tylko do tego. Kurkuma dodatkowo redukuje poziom złego cholesterolu we krwi, wpływa na utlenianie lipoprotein, hamuje agregację płytek krwi i wspomaga procesy jej krzepnięcia, zapobiega reumatoidalnemu zapaleniu stawów, sklerozie, chorobie Alzheimera, cukrzycy typu II, wspomaga gojenie się ran, chroni przed uszkodzeniami wątroby zwiększając wydzielanie żółci, przed zawałem serca, tworzeniem się katarakty, toksycznością i fibrozą płucną, a nawet utrudnia zakażenie się wirusem HIV.

Inną, dodatkową zaletą tej przyprawy jest jej funkcja sprzyjająca odchudzaniu. Kurkuma wykazuje silne działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne. Wolne rodniki powodują uszkodzenie oksydacyjne DNA i protein, co wiąże się z wieloma chorobami przewlekłymi, takimi jak wspomniane wcześniej nowotwory, miażdżyca (arterioskleroza) i choroby neurodegeneracyjne. Kurkuma ogranicza ilość niektórych czynników transkrypcyjnych, takich jak kappaB i enzymów, takich jak cyklooksygenazy 2 I lipooksygenazy 5, a także cytokinin, takich jak czynnik martwicy nowotworów (TNF), interleukin-1 [IL-1] i interleukin 6 [IL-6]. Dzięki działaniu przeciwzapalnemu, kurkuma ogranicza otyłość spowodowaną czynnikami zapalnymi, takimi jak obecność komórek immunologicznych zwanych makrofagami w tkance tłuszczowej. Komórki te produkują cytokininy, które przyczyniają się do powstawania stanów zapalnych w sercu i wyspiakach trzustki, jednocześnie zwiększając insulinoodporność w mięśniach i wątrobie. Naukowcy uważają, że kurkuma powstrzymuje liczbę i aktywność tych komórek, pomagając ograniczać negatywne skutki w postaci otyłości.

Jak można wykorzystać kurkumę?

Oczywiście, w kuchni! Kurkuma to podstawowy składnik sosu curry, ale znajduje zastosowanie również jako środek konserwujący. Hindusi powszechnie dodają kurkumę do tradycyjnego sera panir (paneer), dzięki czemu przedłużają jego datę ważności do 12 dni. Ser ten ma delikatny, lekko słodki smak i bez problemu można go zrobić w domu, zastępując tłuste mleko mlekiem roślinnym. Dr Andrew Weil uważa, że kurkuma pozwala również wydłużyć życie ludziom, jeśli będziemy dodawać łyżeczkę sproszkowanej przyprawy do herbaty. Herbatą taką należy wtedy zaparzać minimum 4 minuty.

Jednak to nie wszystko. Kurkuma jest także doskonałym i naturalnym (!) środkiem owadobójczym. Wystarczy posypać wejście do domu sproszkowaną przyprawą, a z pewnością nie będziemy mieć nieproszonych gości w postaci mrówek lub innych insektów. Niestety, na ludzi nie działa. 😉 W Indiach kurkumę stosuje się również jako dodatek do wielu produktów kosmetycznych, co ma ponoć nadać skórze piękny połysk, z którego słyną Hinduski. W domowych warunkach polecam wypróbowanie peelingu do ciała z dodatkiem kurkumy – wystarczy zmieszać przyprawę z wodą i wetrzeć w suchą skórę, a następnie spłukać. Można też dodać szczyptę do balsamu do codziennego balsamu do ciała. Na pewno gwarantowany piękny, orientalny zapach! Kurkuma jest również uważana za święty środek i stosowana podczas ceremonii ślubnych jako symbol czystości, dobrobytu i płodności. W wielu świątyniach hinduskich znajduje się specjalne naczynie z kurkumą pełniące podobne funkcje jak święcona woda w kościołach katolickich.

Na koniec, dla równowagi, kilka słów o skutkach ubocznych. Przyprawa jest dość intensywna, więc odradza się jej stosowanie w dużych ilościach w ciąży lub przy jakichkolwiek dolegliwościach żołądkowych. Może nasilać problemy z woreczkami żółciowymi i pogarszać refluks żołądkowo-przełykowy. Jednaka stosowana w umiarze, kurkuma jest naprawdę zbawiennym środkiem na praktycznie większość chorób przewlekłych i nie tylko.

 IMG_4560

Marchewka curry

 IMG_4559

 Dynia curry 

Źródło:

Podobne artykuły:

3 komentarze

  1. Wercia napisał(a):

    Dziwi mnie to, że tak mało ludzi wie o właściwościach kurkumy, przecież nikt zmoich znajomych nie miał o tym pojęcia 😉 ja już kurkumę dodałam do swojej diety, praktycznie słoik z przyprawą stoi obok kuchenki 😉 chcociaż nie powiem, ucieszyłabym się gdyby wymyślono dobrze przyswajane tabletki z kurkumą 😀

    • Martyna napisał(a):

      Ale mimo wszystko słyszałam, że te tabletki przyswajają się lepiej niż zwykła kurkuma , tylko czy jest sens wydawać 90 zł więcej żeby zwiększyć to przyswajanie o 1 % ?

Dodaj komentarz