Le Potager du Marais

facebooktwitterpinterest

Le Potager du Marais
24 rue Rambuteau
75003 Paryż, Francja
http://www.lepotagerdumarais.fr/

Restauracja dopiero od jakiegoś czasu jest stricte wegańska, ale zmiana ewidentnie wyszła im na dobre. Dania są naprawdę smaczne, a do tego duże i urozmaicone, tak więc jest w czym wybierać.

„Le Potager du Marais” specjalizuje się w tradycyjnej kuchni francuskiej, ale w wersji całkowicie wegańskiej, co jest ciekawym połączeniem, szczególnie dla tych turystów, którzy chcieliby zakosztować lokalnych smaków, bez rezygnowania ze swojej diety. I tak na przystawkę mamy do wyboru m.in. zupę cebulową, naleśniki oraz szeroką gamę sałatek, surowych warzyw, serów wegańskich, oliwek. Dania główne to m.in. słynne poêlée de courgettes, cassoulet, lasagne i wiele innych. Wszystko smakuje naprawdę wybornie. Do tego mamy wybór ekologicznych piw i win. W końcu jesteśmy we Francji – obiad bez wina się nie liczy! ☺

Dużą popularnością cieszą się też tradycyjne francuskie desery, jak np.  moelleux au chocolat, crème brûlée czy mus czekoladowy. Desery są tak pyszne, że można zapomnieć, iż zostały przygotowana według nowej, nieco zmodyfikowanej receptury (czyli bez mleka i jaj). Pamiętam cudowny, delikatny smak moelleux, o którym do tej pory miałam okazję jedynie czytać w podręcznikach od języka francuskiego, nie przypuszczając, że kiedykolwiek będę miała okazję spróbowania go w rzeczywistości. Okazuje się jednak, że dobry kucharz jest w stanie zmodyfikować absolutnie każdy przepis i każde danie przygotować w wersji wegańskiej tak, by zachować oryginalny smak.

Restauracja mieści się zaledwie parę kroków od Centrum Pompidou. Niestety, sam lokal jest dość niewielki i w porze lunchu konieczna jest rezerwacja stolika, by mieć pewność, że znajdzie się miejsce siedzące i nie będzie trzeba zbyt długo czekać na swoją kolej. Nam udało się akurat przyjść bez rezerwacji, ale usiedliśmy tylko dlatego, że pora była stosunkowo wczesna. Potem zaczęły się schodzić dosłownie tłumy zmuszone do zamówienia lunchu na wynos. Co chwilę, ktoś wchodził i wychodził, w związku z czym w lokalu panował trochę ścisk i mało przytulna atmosfera. Do tego, rozstawienie stolików jeden obok drugiego sprawiało, że o jakiejkolwiek intymności można było zapomnieć. Nie wspominając już o tym, że wyjście do toalety bez zawadzenia o talerz sąsiada zdawało się być praktycznie niemożliwe.

Wystrój restauracji jest dość przyjemny, przypominający trochę karczmę, a trochę bar mleczny. Jednak mnie osobiście zabrakło tego niepowtarzalnego klimatu paryskich kawiarenek, który pasowałby idealnie do rodzaju serwowanej kuchni. Obsługa sprawna i miła, dobrze posługująca się językiem angielskim. Poza tym, menu jest dwujęzyczne, więc raczej nie ma ryzyka zamówienia czegoś „przypadkiem”.

Zdecydowanie warto wpaść do „Le Potager du Marais”, zakosztować smaków Francji, podelektować się wybornym winem. Nie jest to jednak – według mnie – miejsce, w którym można dłużej posiedzieć po posiłku. Rotacja klientów jest na tyle duża w porze lunchu, że każdy ma ochotę zjeść i po prostu pójść dalej w miasto, a przy kawie lub herbacie odpocząć w spokojniejszym miejscu, najlepiej siedząc przy ulicznym stoliku i obserwując tętniący życiem Paryżem.

Podobne artykuły:

Dodaj komentarz