Moo

facebooktwitterpinterest

IMG_8971

Moo
47 New Street , St Helier
Jersey, Channel Islands
https://www.facebook.com/ilovemooo

Niełatwo było znaleźć na tej wyspie restaurację w 100% wegańską, ponieważ takowa po prostu nie istnieje. Są natomiast miejsca wegetariańskie, gdzie bez problemu można znaleźć opcje wegańskie. Dodatkowo, jest kilka restauracji specjalizujących się w kuchni indyjskiej, która jest z natury roślinna i dość oszczędna w nabiał. Poza tym, większość pozostałych lokali posiada w menu dania wegetariańskie, więc wystarczy poprosić o przygotowanie posiłku bez masła czy śmietany. Obsługa chętnie pomaga i cieszy się mogąc spełnić „nietypowe” życzenie klienta.

„Moo” to skrót od „Mostly Organic Origin” i, oczywiście, nawiązanie do krów z Jersey, które są tutaj jednymi z ważniejszych zwierząt. Wyspa szczyci się wysoko rozwiniętym przemysłem mleczarskim – oferuje naturalne mleczne i oczywiście cukierki „krówki” w najróżniejszych odmianach smakowych. Krowy mają piękne futra w odcieniu czekoladowym, są niesłychanie czyste i zadbane, i spędzają całe dnie wylegując się na trawie (dosłownie!). Można uwierzyć, że faktycznie żyje im się tu naprawdę dobrze, a dojenie to stosunkowo niewielka cena za życie w takich warunkach. Oczywiście, poglądów nie zmieniłam i nie zaczęłam jeść nabiału, ponieważ nie sądzę, by był on człowiekowi do czegokolwiek potrzebny, a już na pewno nie dla zdrowia, ale miło popatrzeć na zwierzęta hodowlane, które są traktowane z szacunkiem i które mają zapewnione tak dobre warunki do życia.

Wracając jednak do „Moo” to jest to w zasadzie bar szybkiej obsługi, o wyjątkowo skromnym metrażu. Większość ludzi kupuje tu jedzenie na wynos i trudno się dziwić, bo w środku jest naprawdę ciasno. Jednak zdecydowanie chylę czoła przed właścicielami za niezwykle umiejętne i atrakcyjne wizualnie zagospodarowanie tak małej przestrzeni. W zasadzie to, co ma być, to jest – czyli miejsce na lodówkę z napojami i kanapkami/wrapami, pożywienie za ladą, dzięki czemu wiemy, co kupujemy, a nawet skromny stół barowy przy witrynie z dwoma miejscami siedzącymi. Produkty są głównie roślinne (wegetariańskie i wegańskie), ale znajdą się też i mięsne. Wszystko jest jednak dobrze oznaczone (łącznie z opcją bezglutenową), a do tego obsługa bardzo chętnie wszystko wyjaśnia i na życzenie przygotowuje dania w wersji wegańskiej.

Menu zmienia się codziennie, więc nie ma nudy. Do wyboru mamy przeróżne sałatki, wegańskie burgery w postaci samego kotleta bez pieczywa, i coś na ciepło. W dniu, kiedy odwiedziłam „Moo” sprzedawano akurat curry z warzywami. Porcja sprawiała wrażenie niewielkiej, ale okazała się naprawdę sycącą. Dodatkowo, bar oferuje bardzo duży wybór smoothie i soków warzywno-owocowych. Naprawdę smaczne! Niektóre smoothie sprawiają wrażenie, jakby się piło lekko rozpuszczone lody owocowe – na szczęście wszystko na mlekach roślinnych. Duży plus za ciekawe nazwy, np. „Smooth Criminal”. ☺

„Moo” znajduje się w St Helier, przy głównych ulicach handlowych, więc teoretycznie nie powinno być problemu z trafieniem. Szkoda, że bar nie działa w weekendy, ale poza tym większych zastrzeżeń nie mam. Jak na tego typu miejsce jest urządzony ze smakiem i posiada dość spory wybór. Warto odwiedzić!

Podobne artykuły:

Dodaj komentarz