TerraZen Café

facebooktwitterpinterest

TerraZen Café
Sint Jacobsstraat 19HS
1012 Amsterdam, Holandia
http://www.terrazencentre.com

Restauracja mieści się praktycznie w samym centrum Amsterdamu, więc pod względem lokalizacji jest idealna. Niestety, sam lokal dość niewielki (raptem dwa stoliki) i sprawiający wrażenie niezbyt czystego, choć mam nadzieję, że to tylko wrażenie. Mimo iż na stronie widnieje zróżnicowane i całkiem długie menu, w rzeczywistości można było zamówić tylko dwa dania – podstawowe danie obiadowe w postaci grillowanych (?) warzyw z brązowym ryżem i do wyboru białkiem roślinnym – tofu, tempeh, fasolą lub wegańskim „kurczakiem”, albo burgery, czyli po prostu kanapki na ciepło ze wspomnianymi wcześniej składnikami. Na deser również tylko dwie opcje – domowe ciasto i lody. Dodatkowo kawiarnia oferuje sprzedaż detaliczną różnych napojów, jak np. wege cola lub woda kokosowa, i batoników.

Na posiłki, a w naszym przypadku również na pojawienie się na miejscu właściciela, trzeba było trochę poczekać. Oba dania okazały się w miarę smaczne i na tyle duże, że można było się najeść, ale na pewno nie przejeść. Deser w postaci domowego ciasta z różnymi suszonymi owocami, m.in. jagodami goji, i polewą z mleczka kokosowego był ciekawy, ale w smaku niestety bez rewelacji. Duży plus za prawdziwą, parzoną zieloną herbatę i miłą obsługę, choć mocno wyluzowaną (jak to w Amsterdamie ☺). Generalnie posiłki w porządku, ale trochę nijakie. TerraZen to miejsce, do którego można wpaść z braku lepszych opcji lub po prostu z ciekawości, ale na pewno nie należy się nastawiać na jakąś mega pyszną wegańską ucztę.

Na uwagę zasługuje też wystrój w postaci naturalnych elementów przyrody – trawiaste schodki, drzewne dekoracje, itp. Fajny pomysł, ale chyba niezrealizowany do końca. Całość mimo wszystko mało przytulna i brak odpowiedniej wentylacji sprawia, że po zjedzeniu w knajpce ubranie i włosy całkowicie przesiąkają kuchenną wonią. Ten sam problem pojawia się w warszawskiej Krowarzywie. Być może dla niektórych jest to mało istotne, ale mnie niestety skutecznie zniechęca do spędzania w takich miejscach więcej czasu niż to konieczne. A szkoda, bo miło byłoby po posiłku chwilę odpocząć i podelektować się ekologiczną herbatką.

Reasumując, TerraZen Café to miejsce mocno przeciętne zarówno pod względem wystroju, jak i menu. Można zjeść porządny obiad, ale raczej trudno delektować się posiłkami. Niestety, w Amsterdamie nie ma zbyt wiele restauracji wegańskich, więc przy dłuższym pobycie na pewno lokal ten znajdzie się na liście jadalni. Plusem, oprócz dogodnej lokalizacji, jest przesympatyczny właściciel, który może nie gotuje zbyt szybko i rewelacyjni, ale na pewno umili czas pogawędką.

Podobne artykuły:

3 komentarze

  1. kikimora napisał(a):

    A jak ogólnie wygląda w Amsterdamie sytuacja z wegańskimi miejscami? Dużo tego?

  2. VeganGirl napisał(a):

    Kiepsko. Głównie falafele w barach z kebabem. Polecam „Vegabond”. 🙂

  3. jacekk napisał(a):

    A zwłaszcza babeczki! 😀

Dodaj komentarz