Wege Bruksela

facebooktwitterpinterest

IMG_3219

Mémé Café
Rue des Riches Claires 17
Bruksela, Belgia
https://www.facebook.com/Meme.Cafe.Brussels

Malutki lokal niedaleko Grand Place kusi wegetarian i wegan ekologicznym, domowym jedzeniem. Wystrój przyjemny, z pewnymi nawiązaniami do tradycji afrykańskich. Jedzenie faktycznie dobre i świeże, szybko podawane, ale wybór bardzo ograniczony. Nie wspominając już o rozmiarze porcji, które bardziej przypominają przekąski aniżeli dania lunchowe. W „Mémé Café” nie można więc liczyć na porządną wyżerkę, ale dla osób na diecie jest to miejsce wprost wymarzone. 😉 Niestety, trzeba pamiętać, że lokal nie jest w 100% wegański i niektóre dania (szczególnie desery) zawierają jaja, dlatego przed złożeniem zamówienia warto dokładnie się dowiedzieć o składniki. Właściciel knajpki jest bardzo sympatyczny, zna angielski, więc bez problemu można się porozumieć. Wśród dań mamy kanapki i wrapy – bardzo smaczne, ale malutkie. Można też poprosić o przygotowanie brunchu wegańskiego, ale też nie ma co liczyć na duże porcje. Są też sałatki, zupa dnia i desery, ale nie nadające się dla wegan. Generalnie miejsce przyjemne i całkiem przytulne, ale bez rewelacji.

 

Den Teepot
Rue de Chartreux 66
Bruksel, Belgia
http://www.happycow.net/reviews/den-teepot-brussels-588
http://www.bioshop.be/winkels/brussel

Kolejna restauracja jest połączona ze sklepem ekologicznym. Zacznę może od tego sklepu, ponieważ był on naprawdę dobrze wyposażony. Co prawda, nie tak dobrze jak podobne sklepy w USA, ale na pewno lepiej niż nasze polskie „Organic Farm”, gdzie kupienie np. sera wegańskiego graniczy z cudem. W sklepie można dostać praktycznie wszystko – napoje, świeże pieczywo, nabiał wege, ekologiczne warzywa i owoce, przetwory, słodycze. Ceny, oczywiście, wyższe niż w normalnych supermarketach, ale nie jest to niczym zaskakującym – na całym świecie normą jest, że żywność eko kosztuje więcej.

Przejdźmy więc do restauracji, a raczej baru mlecznego, który mieści się na piętrze z dość kuriozalnym widokiem na zburzony budynek. Tu również menu nie powala ofertą. Jest tak naprawdę jedno ciepłe danie,  dwie zupy i deser (nie wegański). Danie dnia przypomina posiłki znane ze szkolnych stołówek – surówka, ziemniaki i kotlet. W tym przypadku kotlet z soczewicy. Można się najeść, ale raczej nie jest to danie pozwalające się jakoś szczególnie delektować smakiem. Również atmosfera pozostawia wiele do życzenia – większa sala ze stolikami, wspomniany widok i otwarta kuchnia, z której ulatniają się różne zapachy. Plus za miła obsługę i alkohole bio.

IMG_3225

Generalnie ciężko znaleźć w Brukseli fajną knajpkę wegańską, chyba że ktoś lubi falafele – barów z kebabami jest tam chyba więcej niż w Polsce, ale osobiście mam opory przed jedzeniem w takich miejscach, gdzie dania wege są przygotowywane wraz z ociekającym tłuszczem mięsem. Inną opcją jest bardzo fajna sieciówka ze zdrowym fast foodem „Exki” (do znalezienia również w Paryżu). Są tam gotowe sałatki, kanapki, wrapy, dania z makaronem bądź ryżem, tarty i desery – wszystko na ciepło do podgrzania w mikrofalówkach dostępnych w lokalu lub na zimno. Restauracja jest dla zwolenników wszystkich typów kuchni, ale dzięki dokładnym opisom składników i zaznaczeniu dań jako „V” i np. bez mleka łatwo wyszukać opcje wegańskie. Mimo iż porcje wyglądają na dość małe, naprawdę można się nimi porządnie najeść.

Podobne artykuły:

1 Response

  1. gość napisał(a):

    wystarczy wygooglować, wszystko w Brukseli http://www.happycow.net/europe/belgium/brussels/

Dodaj komentarz